Zmieniamy mieszkanie / Apel do Onetu

22 marca 2013, 22:45

Kilka chwil temu odłożyłem stary tablet, na którym marnowałem czas grając w sprowadzanie samolocików na ziemię tak, żeby się nie zderzyły ;) i wziąłem do ręki moją ukochaną C5-teczkę. Po co, jeśli miałem w ręce tablet? A bo tablet stary i nie posiadający gniazda na kartę SIM, co oznacza jednocześnie dostęp do Internetu jedynie za pomocą wifi. Co ciekawe, brak możliwości włożenia karty SIM nie wpłynął na określenie „telefon” w systemowym Androidzie. Tak więc wyłączyłem „telefon” i wziąłem do ręki komórkę.

Zmieniamy mieszkanie.

To znaczy, w sumie nie zmieniamy jeszcze, bo nie mamy swojego, które by można było zmienić. Ale po kolei ;). Anno Domini 2007, we wrześniu zresztą, wzięliśmy ślub. I zamieszkaliśmy w Moim Mieście, w mieszkaniu, jakie kupili dla nas moi rodzice. Bo skoro wyemigrowałem z J.Ś. toteż rodzice „poczuli się w obowiązku” niejako połowę domu zostawionego w rodzinnej mojej miejscowości przekazać właśnie pod postacią mieszkania w Moim Mieście. Toteż zamieszkaliśmy, chociaż mieszkanie prawnie cały czas (matko, toż to szósty ślubny rok nam idzie…) należy do moich rodziców. Coś tam co jakiś czas oni przebąkiwali o darowiźnie, ale tak naprawdę nikt nic nie zrobił, bo „zajmiemy się tym”, „sprawdzimy”, ” porozmawiamy” i tak właśnie zajmujemy się, sprawdzamy i rozmawiamy od lat niemal sześciu. Mieszkanie nasze ma dwa pokoje z kuchnią i jest na pierwszym piętrze – to ważne dla kolejnych słów tego posta ;). Od czasu trzech i pół roku, to znaczy od kiedy to mieszkamy z Szymonkiem, brakuje nam trzeciego pokoju. Nasza sypialnia stała się pokojem Szymona, a my wylądowaliśmy w salonie na rozkładanej kanapie, którą zresztą teraz właśnie rozkładam jedną ręką, w drugiej trzymając komórkę ;).

I tu właśnie pojawiają się Dziadkowie Szymona od strony Mamy Sz. czyli rodzice wspomnianej i moi Teściowie w jednym. Teść aka Dziadek Z. na emeryturze, ostatni (ponoć) rok pracuje, Teściowa aka Babcia D. na emeryturze. Często mówią, że dość mają już wchodzenia na czwarte piętro do trzypokojowego mieszkania i chętnie zamieniliby na mieszkanie na parterze albo pierwszym piętrze, równie chętnie mniejsze.

Tak, Teściowie zaproponowali nam wymianę, a ja zacząłem się „nakręcać” w tym temacie. Mimo, że czwarte piętro, mimo że przedpokój, kuchnia i salon do remontu… Większe. Dzisiaj z Mamą Sz. i Babcią D. trochę półżartem, półserio o tym rozmawialiśmy i… tak, będziemy w tym kierunku działać.

Najpierw więc kwestia naszego obecnego mieszkania, żeby było naprawdę, prawnie, nasze. A potem zamiana na większe. Jest fajnie.

PS. Zupełnie z innej beczki, ale tyle razy chciałem to napisać, a nigdy nie było okazji, więc teraz zupełnie nie pasująco do reszty wpisu piszę. Apel. Do Onetu.

Onecie! Błagam! Czy możesz „coś” zrobić z tym cholernym, ” inteligentnym” oknem, które pojawia się przy otwieraniu blogów i zawiera linki do blogów promowanych? Na zwyczajnym ekranie komputera to nie przeszkadza, ale na komórce praktycznie uniemożliwia mi czytanie blogów – okno zawsze ustawia się w tym miejscu strony, które wyświetlone jest na ekraniku telefonu w symbianowej Operze. Dzięki temu poza wspomnianym oknem nie widzę nic. Ale gdy chcę przesunąć wycinek strony, owe okno przesuwa się również… Jakkolwiek nie ustawiłbym podglądu fragmentu strony przedstawiającego dowolnego bloga widzę to zasłaniające wszystko okienko. I nie jestem w stanie kliknąć zamykającego owe okno „iksa”, bo gdy ustawiam pogląd na nim, okienko… samodzielnie znów się przesuwa, żebym widział polecane blogi. Błagam, czy tego nie można „zawiesić”, żeby samo się nie przemieszczało :(