Podaruj mi trochę… światła. Albo nawet całkiem dużo.

Szymon od jakiegoś czasu (no dobra, prawie od miesiąca) zalicza trzecią pozaszkolną aktywność – że tak to nazwę ambitnie tudzież bardziej skomplikowanie. Znaczy, poza zajęciami tanecznymi oraz zajęciami na basenie zaczął chodzić również na lekcje gry na pianinie. Oczywiście, żeby nikt nie pomyślał sobie żadnych głupot, Szymon na te zajęcia chodzi z własnej woli, nie zmuszamy go, dostaje tylko od czasu do czasu małą motywację od nas. I jeżeli rzeczywiście któreś z zajęć mu się znudzą, to po prostu przestanie chodzić. Nic na siłę, bo to tylko jest szkodą dla dziecka.

Inna sprawa, że przez takie dodatkowe kolejne zajęcia Szymon coraz później wraca do domu. No i nie może to nie odbijać się na jego zadaniach domowych. Oczywiście staramy się go przekonać do tego, by robił zadania na świetlicy, ale nie zawsze to wychodzi i często robi zadania w domu, a z racji zajęć późnym popołudniem. A skoro późnym popołudniem - to zaczęliśmy się rozglądać za porządnym oświetleniem na biurko.

Oczywiście, w „internetach” oferta jest naprawdę bogata, ale w sumie naszą uwagę przykuła lampka „biurowa” LED LUXEN LX3030, którą można znaleźć na stronie 
http://importmania.pl/
. Napisałem w cudzysłowie, bo lampka przede wszystkim jest oczywiście biurowa, ale dzięki wbudowanemu akumulatorowi może w zupełności robić nawet za awaryjną latarkę. Ponieważ zwykle używamy w takich „awaryjnych” sytuacjach naszych komórek to chyba będzie to bardzo przydatna opcja. No i jeszcze takie „dodatki” jak giętka konstrukcja umożliwiająca wygodne dostosowanie lampy czy filtr zmiękczający światło chroniący wzrok. Cóż, lampka wydaje się ciekawym produktem i patrząc na jej zalety oraz cenę mam wrażenie, że całkiem nieźle zbliża się to gdzieś do tego rozsądnego środka. Zastanawiam się tylko, jak sprawdzi się ten dotykowy panel sterujący, bo nie mam za dobrych doświadczeń z tego typu rozwiązaniami – ale też były w zdecydowanie tańszych sprzętach ;).

Cóż, zobaczymy, co będzie z tą lampką. Wiadomo, że jakaś musi być i to właśnie nawet nie „jakaś”, tylko konkretna i porządna – bo dobre oświetlenie ma bezpośredni wpływ na wzrok. I łatwo sobie kiepskim światłem oczy po prostu zepsuć. Więc raczej nie będziemy na tym oszczędzać ;).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>