Mam power!

Za oknem są chmury. Białe, delikatne, jak z waty, baranki. Gdzieś między nimi przebłyskuje błękit nieba i raz po raz wychodzi słońce. A ja zastanawiam się, co się dzieje (czyt. o czym nie wiem). Bo wiecie jak to jest…

Jak wszystko idzie dobrze to znaczy że nic nie idzie dobrze tylko jeszcze o tym nie wiesz ;-).

No bo jakoś ostatnio mam właśnie takiego jakiegoś – jak w tytule – powera. Mój pierwszy przepis, jaki wrzuciłem na bloga – przepis na chili con carne – z miejsca został dostrzeżony, wyróżniony i znalazł się „na głównej” portalu Onet.pl. Cieszę się bardzo. Sukces, którego w sumie dawno już nie zaliczyłem, więc miło było znów się tam pojawić. Z uśmiechem sobie zerkam na Onet patrząc czy wciąż zdjęcie z mojej kuchni jest na stronie i – jest :D.

No a poza tym opowiadania. Jakiś czas temu wystartowałem z drugim blogiem, na którym publikuję swoje opowiadania. Też sukces jakiś tam dla mnie, bo mam sporo tekstów już gotowych, które pojawiają się i będą pojawiać się tam regularnie, jak i kilka w trakcie produkcji. Najnowsze moje dzieło, Samotnik, jest tworzone zupełnie w innym stylu i klimacie, niż wszystkie poprzednie. Cóż, od jakiegoś czasu wsiąknąłem w książki inspirowane… „Piknikiem na skraju drogi” i miałem ochotę napisać coś w tym stylu. Tak więc napisałem, „premiera” już w tym tygodniu, a na razie zapraszam Was serdecznie do Prologu, jaki można poczytać.

No i właśnie dlatego mam takiego jakiegoś „powera”. Bo jak przez dłuuuuugi czas wszelkie moje „opowiadaniowe” teksty nie były w stanie powstawać w kawałkach dłuższych niż po kilka zdań, to teraz… siedzę i piszę więcej. I radochę mam z tego. Bo ja przede wszystkim piszę dla siebie.

No dobrze, wystarczy. Zarzuciłem Was dzisiaj linkami, a chciałem się tylko nastrojem pochwalić. To biegnę chwalić się gdzieś indziej ;-).

2 myśli nt. „Mam power!

  1. Gratuluję :) zagladam do Ciebie od kilku lat z innego bloga i przyznać muszę, że jesteś rewelacyjny. Poczytam z największą przyjemnością Twoje opowiadania …
    Oby jak najdłuzej wenna trwała

  2. to znaczy, że masz w moim języku tzw. flow :) łap te chwile,bo są bezcenne, a jako ktoś, kto od dawna takowego flow nie ma, cieszę się, że z Twojego korzystam i czytam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>